Maciej Sperski – wywiad z autorem samouczka pierwsza rzeźba

dlutapl-samouczek-rzeźbiarski

Samouczek pierwsza rzeźba – CO, JAK , KTO, DLACZEGO I PO CO?

O Autorze

Maciej Sperski – autor i współpomysłodawca serii samouczków pierwsza rzeźbamagister sztuki, fotografik, grafik i rzeźbiarz. Ukończył Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu na kierunku Fotografia.
Z rzeźbą pierwszy kontakt miał już w Liceum Sztuk Plastycznych w Gdyni-Orłowie, w którym wybrał specjalizację Snycerstwo, uzyskując tytuł zawodowy Plastyk – Snycerz.
Swoje zainteresowania kontynuował na Wydziale Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Maciej, choć w rzeźbie wykorzystywał różne materiały, w szczególności chętnie pracuje z drewnem, traktując je jako bardzo naturalny, pierwotny materiał. W późniejszym okresie w swoich pracach wykorzystywał połączenie rzeźby, fotografii i multimediów.

Maciej Sperski, pracując obecnie jako fotografik, grafik i pedagog, nadal pozostaje czynnym artystą. Jest autorem i uczestnikiem wystaw indywidualnych i zbiorowych w kraju i zagranicą. Jego prace, zarówno fotograficzne, jak i będące połączeniem form przestrzennych i multimediów, można było zobaczyć między innymi podczas OFF_festival w Bratysławie, Festiwalu Nowej Sztuki lAbiRynT we Frankfurcie, XVII Poznańskiego Festiwalu Nauki i Sztuki, Międzynarodowego Festiwalu Fotografii w Łodzi, wystawy w ramach TIFF w Muzeum Współczesnym we Wrocławiu, VII Biennale Fotografii w Poznaniu oraz innych wystaw zbiorowych i indywidualnych.

Mieliśmy przyjemność spotkać się z Panem Maciejem osobiście, poniżej prezentujemy przebieg naszej rozmowy. Zapraszamy do lektury!

Dluta.pl: Samouczek dla początkującego rzeźbiarza cieszy się w sklepie Dluta.pl dużym powodzeniem. Tworzysz poradniki, które zawierają szczegółowe instrukcje i zdjęcia przedstawiające poszczególne etapy tworzenia rzeźby. Skąd pomysł na przekazywanie swoich umiejętności w ten właśnie sposób?

Maciej: Uważam, że proces rzeźbienia w drewnie jest bardzo naturalny dla człowieka, w pewnym sensie pierwotny. Pomysł stworzenia samouczka pierwsza rzeźba powstał pod wpływem rozmowy z właścicielką sklepu dluta.pl  Agnieszką Baraniok-Lipińską, która chciała wesprzeć swoich Klientów w procesie tworzenia.  Pomysł wynika również ze wspólnego przekonania, że rzeźbienie jest przystępnym zajęciem dla każdego z nas. Za pośrednictwem  podręczników chciałbym przekonać wszystkich, że każdy może zająć się rzeźbątraktując ją jako formę rozwoju osobistego, nowe hobby lub po prostu dobrą zabawę.

Natomiast sama forma podręcznika, przedstawiająca fotograficznie kolejne etapy prac, wynika z mojego wykształcenia – jestem Fotografikiem i zapewne dlatego uznałem taką formę za najwłaściwszy sposób komunikacji z odbiorcą. W procesie tworzenia samouczków wykorzystuję również posiadane doświadczenie pedagogiczne.

Ideą i celem takiego przygotowania samouczka było zachęcenie szerszego grona osób do rozpoczęcia przygody z rzeźbą poprzez pokazanie im jak łatwo i bez specjalistycznego przygotowania można stworzyć pierwsze prace i odnaleźć radość w tworzeniu.

Dluta.pl: Czy w takim razie trzeba posiadać jakieś szczególne umiejętności oraz sprzęt, żeby zacząć rzeźbić?

Maciej: Tak jak już wspominałem, chciałbym przekonać szersze grono osób, że aby zacząć przygodę z rzeźbą nie są potrzebne żadne szczególne umiejętności. Dopiero w toku nauki i pracy nad kolejnymi rzeźbami doskonali się technikę, poprawia się sprawność dłoni, rozwija się wyobraźnię. W tym sensie rzeźba staje się nie tylko celem, ale i środkiem do doskonalenia szerszych umiejętności, jak choćby wspomnianej wyobraźni przestrzennej. Oczywiście kluczowym warunkiem do rozpoczęcia rzeźbienia jest zapał i chęć stworzenia czegoś manualnie, przy pomocy prostych narzędzi i pracy własnych dłoni.

Jeśli chodzi o narzędzia, tu przydałby się komplet dłut. Ważne jest, żeby dłuta były ostre – to nie tylko kwestia komfortu pracy, ale i bezpieczeństwa, ponieważ ostrym dłutem operuje się sprawniej i bardziej precyzyjnie, a tym samym zmniejsza się ryzyko niekontrolowanego ruchu i skaleczenia. Duży wybór dobrej jakości dłut jest oczywiście dostępny w sklepie Dluta.pl

Dluta.pl: Jaki był Twój początek przygody z drewnem?

Maciej: Moje pierwsze kontakty z drewnem były jeszcze we wczesnym dzieciństwie, ale wówczas były zabawą kilkuletniego chłopca, tworzącego z gałęzi i kory małe łódeczki, a nie zaplanowanym procesem twórczym. Uwielbiałem wycinać scyzorykiem łódki z kory sosnowej, montowałem im maszty i puszczałem, żeby pływały po jeziorze. Niemniej jednak to te pierwsze próby sprawiły, że dorastając doskonaliłem swój warsztat w zakresie „wyrobu” drewnianych zabawek, a ostatecznie zdecydowałem się rozpocząć naukę w Liceum Plastycznym, właśnie w klasie o profilu Snycerstwo. Wówczas rozpoczęła się moja już bardziej poważna przygoda z drewnem.

Dluta.pl: Pamiętasz swoją pierwszą rzeźbę?

Maciej: Pomijając niezliczone ilości wspomnianych łódeczek z kory, moją pierwszą rzeźbą, jeśli tak mogę nazwać moją twórczość wieku przedszkolnego, był drewniany ludzik. Miałem jednak pewien problem z wyrzeźbieniem i przymocowaniem mu nosa, w czym ostatecznie pomógł mi mój tata. Można więc powiedzieć, że była to nasza wspólna rzeźba.

Natomiast jeśli chodzi o poważne rzeźby, już z czasów licealnych i późniejszych, to było ich wiele, trudno mi nawet określić, którą z nich mógłbym zakwalifikować jako pierwszą. Pamiętam za to dokładnie te, które były dla mnie najważniejsze. Jedną z nich była sylwetka przedstawiająca mojego ukochanego owczarka Nepomucena, łącząca w sobie jego dwie osobowości – łagodną formę drewnianą, symbolizującą jego przywiązanie do rodziny i połączoną z nią ostrą formę metalową, ukazującą nieufność i gotowość do obrony bliskich mu osób. Ta rzeźba otrzymała nawet nagrodę w konkursie „Przestrzenie leśne”.

Dluta.pl: Ile czasu potrzeba zatem, żeby dojść do wprawy i czy istnieje coś takiego, jak wprawa w rzeźbiarstwie?

Maciej: Sądzę, że wprawa w rzeźbiarstwie to osiągnięcie stanu, w którym nie myślimy już o tym jak rzeźbić, nie koncentrujemy się już na technicznych detalach pracy, tylko zaczynamy pracować intuicyjnie, w sposób naturalny osiągając zamierzony efekt. Jak dużo czasu zajmuje dojście do takiego stanu? To zależy od talentu, uzdolnień danej osoby, od ilości czasu który poświęca na rzeźbiarstwo, od jej otwartości w nauce i poszukiwaniu nowych rozwiązań. Ale chciałbym też podkreślić, że rzeźbienie to proces ciągłego samodoskonalenia. Nie istnieje moment, w którym możemy powiedzieć, że wszystko już umiemy. Nigdy nie wiemy, czy doszliśmy do kresu naszych zdolności, czy nadal możemy się rozwijać. Tak jak już wspominałem, ja postrzegam umiejętność rzeźbienia nie jako cel, ale jako drogę rozwoju i doskonalenia.

Dluta.pl: Jakie drewno jest najlepsze na początek?

Maciej: Dla początkujących lepszym drewnem jest to, pochodzące z drzew liściastych, nie iglastych. Łatwiej się z nim pracuje, jest bardziej jednolite, nie ma tak wyraźnych słojów, utrudniających pracę. Wybierając rodzaj drewna na początku pamiętajmy też, żeby nie było zbyt twarde. Może to być na przykład lipa, olcha, czy topola.

Dluta.pl: Czy możesz udzielić dodatkowych wskazówek osobom, które chciałyby spróbować?

Maciej: Najważniejsze to zacząć. Nie zrażać się, gdyby coś poszło nie tak, nie przejmować się ewentualnymi niepowodzeniami, tylko cieszyć się procesem twórczym. Nawet jeśli na początku efekt nie spełni naszych oczekiwań, to próbujmy dalej, by stopniowo nabierać coraz większej wprawy i biegłości. Gwarantuję, że obserwowanie coraz lepszych efektów własnej pracy przyniesie ogrom satysfakcji. Cieszmy się rozwojem swoich umiejętności i samą pracą twórczą.

Dluta.pl: Nie tylko rzeźbisz, również dużo fotografujesz. Jaka jest tematyka Twoich prac?

Maciej: Specjalizuję się w fotografii inscenizowanej. Buduję swoją opowieść, czy komentarz do rzeczywistości poprzez staranny dobór i układ przedmiotów, ich wzajemne relacje i odniesienia. W moich pracach fotograficznych poruszam różne tematy, przygotowywałem między innymi wystawę komentującą postrzeganie rzeczywistości przez ludzi pod wpływem siły sugestii, czy cykl prac mówiących o zacieraniu granic świata realnego i wirtualnego.

Dluta.pl: A Twoja rzeźba marzeń? Co miałaby przedstawiać?

Maciej: Aby odpowiedzieć na to pytanie muszę wrócić do bliskiej mi definicji rzeźby nie jako celu lecz drogi, sposobu rozwoju, poszukiwań i odkrywania. Traktując rzeźbiarstwo w ten sposób, siłą rzeczy nie mam rzeźby marzeń. Tworząc odkrywam nowe ścieżki i nie wiem, nie mogę sobie wyobrazić dokąd one mnie zaprowadzą.

Moim marzeniem jest za to na pewno rozpropagowanie samouczka i w ogóle idei rzeźbiarstwa jako przystępnej dziedziny sztuki, którą każdy może się cieszyć.

Dluta.pl: Uprawiasz hobby, które łączy pracę z wykształceniem. Czy to możliwe?

Maciej: Ten kto łączy pasję z pracą, tak naprawdę nigdy nie będzie musiał pracować. Wybierając liceum i później kierunek studiów zawsze przede wszystkim kierowałem się swoją pasją, uzdolnieniami i zainteresowaniami. Być może w dzisiejszym świecie z pragmatycznego punktu widzenia było to mało rozsądne, jednak po latach czas pokazał, że był to dobry wybór, umożliwiający mi połączenie tego, co lubię z pracą zawodową.

Dluta.pl: Jakie są Twoje plany na przyszłość? Może plenerowe warsztaty na Pomorzu?

Maciej: Zdradzę, że przede mną wciąż kolejne edycje samouczków. Szczegółów nie chcę zdradzać, ale mogę zapewnić, że będziemy wspierali użytkowników obecnych samouczków w dalszej drodze ich rozwoju i doskonaleniu warsztatu rzeźbiarskiego. Warsztatom plenerowym również nie mówię nie – myślę, że fajnie byłoby spotkać się w gronie osób chcących rozwijać pasję rzeźbiarską i wspólnie popracować nad doskonaleniem warsztatu.

A prywatnie – moim planem, zresztą już realizowanym, jest wspierać mojego syna w odkrywaniu radości z tworzenia w tych dziedzinach sztuki, które będą dla niego najbardziej interesujące.

Dluta.pl: Dziękuję za rozmowę.

___________________________________

Z autorem rozmawiała Roma Konieczna 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *