KIRSCHEN – jak dwie wisienki podbiły świat

KIRSCHEN – historia firmy

Kto by pomyślał, że dwie wisienki mogą stać się znanym na całym świecie symbolem najwyższej jakości dłut! Już dzisiaj nikt nie pamięta skąd wzięły się owoce w logo firmy Kirschen, chociaż krąży legenda o wyjątkowo smacznych wisienkach w ogrodzie założyciela firmy. Podobno nawet z powodu tego logo nie wróżono panu Schmittowi dużego sukcesu. Co zatem spowodowało, że po 153 latach te dwie wisienki nadal wywołują uśmiech na twarzach rzeźbiarzy i stolarzy na całym świecie? Odpowiedzi na to pytanie szukałam tydzień temu na Königstraße 59 w Remscheid!

Ale na początek trochę historii. Firma Wilh. Schmitt & Comp., właściciel marki KIRSCHEN, powstała w 1858 roku w Remscheid,  położonym w okolicach Düsseldorfu,  trzecim co do wielkości (po Wuppertalu i Solingen) mieście regionu Bergisches Land. Region ten, dzięki wielu czynnikom, stał się niemieckim centrum produkcji narzędzi ręcznych. Do dzisiaj w tych okolicach swoje siedziby ma wiele znanych firm, np. Gedore, Hazet, Knipex itd. Powstające w tym regionie narzędzia to synonim najwyższej jakości, niezawodności i solidności, o które tak trudno w obecnych czasach. Właśnie dlatego wielu niemieckich producentów nadal produkuje swoje narzędzia tutaj, a nie w Azji, zdając sobie sprawę, że pomimo wysokich kosztów, tylko w ten sposób mogą utrzymać najwyższą jakość.  Taki sposób myślenia prezentuje również obecny właściciel firmy KIRSCHEN Jürgen Schmitt, który podkreśla, że tylko pełna kontrola produkcji pozwala jego firmie nadal być liderem w branży.

Produkcja

Podczas mojej wizyty w firmie KIRSCHEN miałam okazję przekonać się jak wiele ciężkiej pracy potrzeba, aby powstało jedno dobre dłuto. Kluczowym słowem jest tutaj “dobre”, które wymaga od producenta zachowania niezwykłej staranności w procesie produkcji, a także kontroli jakości każdego narzędzia, które opuszcza fabrykę. Od ponad 150 lat, w tym samym miejscu, przy zachowaniu najlepszych tradycyjnych (niekiedy najdroższych i najbardziej czasochłonnych) procesów technologicznych produkowane są narzędzia sygnowane dwiema wisienkami. Na każdym etapie produkcji, począwszy od odkuwania, poprzez walcowanie, a skończywszy na ostrzeniu, zaangażowane są dziesiątki wysoko wykwalifikowanych pracowników, którzy przy niewielkim udziale nowoczesnych maszyn, tworzą najlepsze narzędzia do obróbki drewna.

Od kiedy tylko pamiętam, słyszałam od moich klientów, że cenią dłuta Kirschen za ich niesamowitą stal. Okazuje się jednak, że używana przez tę firmę stal nie jest jakimś niesamowitym materiałem, a standardowym wysokiej klasy materiałem używanym do produkcji narzędzi. Co w takim razie czyni te narzędzia tak niezwykłymi? Mogłam się o tym przekonać przemierzając tę trochę jakby zapomnianą fabrykę, gdzie czas zatrzymał się w miejscu.

Moim przewodnikiem był Juan Jose Garcia, szef exportu w firmie KIRSCHEN, który dokładnie pokazał mi i wytłumaczył kolejne procesy produkcji. Największe wrażenie robi kuźnia, gdzie w niewyobrażalnym hałasie, ogromne młoty o wadze kilku ton odkuwają rozżarzone do czerwoności pręty.

Kirschen - produkcja dłut Kirschen - produkcja dłut

 


 

 

 

Kolejne etapy produkcji zależą od rodzaju narzędzia. Jest ich tak wiele, że całkowity czas potrzebny do wyprodukowania dłuta może wynieść nawet 22 tygodnie! Warto tutaj wspomnieć o kilku najważniejszych sprawach, które mają ogromny wpływ na końcowy efekt. Po pierwsze wszelkiego rodzaju matryce firma KIRSCHEN produkuje samodzielnie. Po drugie wszystkie dłuta  hartowane są na 2/3 swojej długości, a 1/3 pozostaje elastyczna, by móc absorbować uderzenia. Konkurencyjne firmy najczęściej hartują tylko pierwszy centymetr ostrza. Metoda hartowania jest również wyjątkowa, ponieważ wykorzystuje się tutaj solankę. Hartowanie w solance trwa wielokrotnie dłużej niż np. hartowanie indukcyjne, jednak zapewnia dłutom KIRSCHEN niesamowitą trwałość.

Kirschen - produkcja dłut

Kirschen - produkcja dłut

 

 

 

 

 

Po trzecie,  ostrzenie narzędzi przebiega tak jak kilkadziesiąt lat temu, gdzie bystre oczy i sprawne dłonie pracowników nadają narzędziom niesamowitą ostrość. Warto zaznaczyć, że tylko tak doświadczone osoby mogą ostrzyć na szybkoobrotowych ostrzarkach, natomiast osoby rozpoczynające przygodę z ostrzeniem, powinny zdecydować się na bezpieczne ostrzenie wolnoobrotowe lub ręczne na blokach kamiennych.
Po czwarte, wszystkie dłuta są polerowane, co również jest niespotykanym zabiegiem,  a tak na prawdę dopiero wtedy można dojrzeć wszelkie defekty stali. Widać też wyraźnie na jakiej długości dłuto zostało zahartowane. Wypolerowane dłuta są myte, a następnie ręcznie polerowane i ponownie sprawdzane.

Kirschen - produkcja dłut Kirschen - produkcja dłut
Ostatnim etapem produkcji jest nabicie słynnego logo na klindze oraz przytwierdzanie rękojeści, które oczywiście KIRSCHEN produkuje sam.

Kirschen - produkcja dłut

Kirschen - produkcja dłut

 

 

 

 

 

 

Jak się dowiedziałam, tylko 120 produktów jest regularnie zamawiana przez odbiorców. Większość dłut rzeźbiarskich jest sprzedawana w tak niewielkich, wręcz ekskluzywnych ilościach, że są produkowane tylko kilkakrotnie w ciągu roku, a na klientów oczekują w magazynie. I właśnie ten magazyn, a raczej ilość produktów w nim ulokowana, zrobiła na mnie ogromne wrażenie! 100 % produktów z katalogu czeka na klientów w magazynie! To kolejny ewenement w obecnych czasach.

Jak mogłam przekonać się podczas wizyty w Remscheid, nie zawsze nowe i nowoczesne znaczy najlepsze. Czasami to stare, sprawdzone rozwiązania zapewniają sukces. I muszę się przyznać tutaj do jednej rzeczy. W branży narzędziowej firma KIRSCHEN postrzegana jest jak swoisty dinozaur. Ich specyficzne podejście do zarządzania, marketingu, nowoczesnych technologii jest dobrze znane, a nawet zdarza się być przedmiotem żartów. I ja również miałam wrażenie, po kilkunastu latach współpracy, że to jakiś swoisty endemit. Przekonałam się jednak, że staromodna firma KIRSCHEN dzięki swojemu tradycyjnemu podejściu dzisiaj wygrywa, bo jest liderem na rynku i nadal produkuje NAJLEPSZE NARZĘDZIA DO DREWNA, które sprzedaje z coraz większym sukcesem na całym świecie. Można by nawet powiedzieć, że to taka narzędziowa wisienka na torcie!

Agnieszka Baraniok-Lipińska

15 komentarzy do “KIRSCHEN – jak dwie wisienki podbiły świat

  1. Jan Sażalski napisał(a):

    Od kilkunastu lat zaopatruję się w dłuta w tej firmie / Dłuta pl. kupuję zazwyczaj moje ulubione firmy KIRSCHEN oraz Pfeil zarówno z narzędzi jak i z firmy która je sprzedaje jestem bardzo zadowolony firma jest Bardzo Solidna i zawsze wywiązuje się z terminów poza tym panie które zgłaszają się do telefonu są bardzo uprzejme, grzeczne i potrafią zawsze dobrze doradzić. Bardzo dziękuję.

  2. MrMazur napisał(a):

    Skoro jesteście oficjalnym dealerem firmy Kirschen w Polsce – jak czytam – i zamierzacie zwiększać asortyment, to zapytam jeszcze jedno: Czy istnieje możliwość sprzedaży dłut tej firmy, choćby niewielkich partii bez trzonków? Same klingi. Pytam ponieważ widziałem w niektórych sklepach na Zachodzie oferowane dłuta dobrych firm bez trzonków, znacznie tańsze. Kiedyś chyba w waszym sklepie też oferowaliście, o ile dobrze pamiętam, dłuta Stubai bez trzonków.

    • admin napisał(a):

      Dłuta bez rękojeści dostępne były zawsze, sprowadzamy je jednak na specjalne zamówienie klienta. Cena na nie ustalana jest wg aktualnego kursu euro, na życzenie klienta, dlatego proponuję wysłać konkretne zapytanie (z profilami i rozmiarami) na adres zamowienia@dluta.pl, a koleżanka przygotuje ofertę cenową.

      • admin napisał(a):

        W tej chwili oferujemy dłuta firmy Narex, Pfeil, Kirschen oraz japońskie. Ostatnio zrezygnowaliśmy z dłut Stubai, ponieważ zbyt szeroki asortyment prowadził często do tego, że klienci przerażeni tak ogromnym wyborem wręcz rezygnowali z zakupu lub mieli duży problem z podjęciem decyzji. Jest jeszcze kilka innych powodów, dla których nie zamierzamy wprowadzać do oferty dłut innych producentów. Nasi obecni dostawcy są już sprawdzeni pod względem jakości współpracy oraz jakości produktów, co gwarantuje, że do naszych klientów trafiają najlepsze narzędzia.

        • MrMazur napisał(a):

          Podzielam pogląd pani “admin”, że do klientów sklepu DLUTA.PL trafiają najlepsze narzędzia. Dłuta Dastra rozpowszechnione głównie na rynku amerykańskim, podobnie jak Taylor na rynku angielskim, czy M-Stein na rynku słowackim są to dłuta, że tak powiem “średniej półki”. O bardzo różnej jakości stali i jakości wykonania. Znam te marki. Natomiast dłuta Pfeil, czy Kirschen to “półka najwyższa” światowa. Niższa półka jakościowo i cenowo to “Narex”. Dłuta tej firmy powinny zadowolić klientów dysponujących mniejszym budżetem. Moim zdaniem nie ma sensu sprowadzać tu dłuta z całej Europy by tworzyć turecki bazar.

  3. MrMazur napisał(a):

    Czy po tej wizycie u producenta dłut Kirschen można się spodziewać, że wasz sklep będzie dealerem narzędzi Kirschen na Polskę, i czy w najbliższym czasie narzędzia Kirschen oferowane w waszym sklepie będą tańsze?

    • admin napisał(a):

      Jesteśmy oficjalnym dealerem firmy Kirschen w Polsce i będziemy stopniowo zwiększać asortyment produktów tej firmy oraz zwiększać stany magazynowe.
      Jeśli chodzi o ceny, to obawiam się, że nie spadną. Nasze ceny na produkty Kirschen są już i tak ok. 10% niższe od zalecanych przez producenta. Producenci co roku przysyłają nowe cenniki i tłumaczą, że wzrost cen stali zmusza ich do podwyżek. Nie spodziewam się również spadku kursu euro, a wręcz przeciwnie. W takiej sytuacji ceny niestety będą powoli rosły 🙁

  4. Wojtek napisał(a):

    O tej firmie słyszeli wszyscy którzy “siedzą w drewnie”
    Bardzo mnie ucieszył ten artykuł pani Agnieszko !
    Jednak co do dłut mam mieszane uczucie tradycja tradycją ale
    mam dwa dłuta współczesne wypolerowane i stare oj bardzo stare i
    muszę się przyznać że za te stare dłuto nie oddałbym nawet za cały komplet nowych…

  5. klechu napisał(a):

    Bardzo ciekawy artykuł, mam nadzieję że wpisy na blogu będą pojawiać się regularnie. Czy planowana jest analogiczna wizyta w zakładach produkcyjnych Narex?
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *