fbpx

Zosia Machowiak “ZAKŁAD” – wywiad z Dluta.pl

zakład-logo

Projekt dla ludzi i przez ludzi stworzony” – poznański ZAKŁAD w budowie

Poznański “Zakład” to otwarta przestrzeń warsztatowa, z której skorzystać może każdy. Znajdziesz tu warsztat stolarski, spawalniczy, elektroniczny, poligraficzny, krawiecki…i nie tylko! Obok warsztatów w Zakładzie realizowane są także wydarzenia kulturalne, pokazy filmów i zdjęć oraz koncerty. Co więcej…możesz tu przyjść codziennie!

Spotkaliśmy się z Zosią Machowiak z Zakładu aby porozmawiać o początkach projektu i planach na przyszłość.

_G2C7153
Zosia Machowiak – współzałożycielka Zakładu

Dluta.pl: Każdy kto do Was przychodzi jest zafascynowany miejscem i klimatem, który tu panuje. Ludzie chcą tu wracać, chcą coś tworzyć, uczyć się nowych rzeczy i dzielić swoimi doświadczeniami.

Zosia Machowiak (ZAKŁAD): To miło słyszeć.

Dluta.pl: Wiesz, sama byłam ciekawa

Z.M: I jak konfrontacja? Podoba Ci się ten „bajzel”?

Dluta.pl: Jest twórczy. Czuć energię w powietrzu. Dla mnie, osobiście, to świetne, że udało Wam się stworzyć taki projekt. To chyba niesamowite uczucie, że jest się jego częścią?

Z.M: Tak, muszę powiedzieć, że pół roku temu jak otwieraliśmy to miejsce to nie zdawałam sobie sprawy co z tego wyrośnie. Do dziś działamy jako fundacja, ale zanim założyliśmy fundację to działaliśmy pod inną flagą. Zawsze robiliśmy rzeczy społeczno-kulturalne, niekoniecznie związane z drewnem czy metalem. Każdy z nas wcześniej robił coś co spowodowało, że znaleźliśmy się tutaj. Jednak długo szukaliśmy odpowiedniego miejsca.

Dluta.pl: A co konkretnie braliście pod uwagę?

Z.M: Nie mieliśmy tak do końca sprecyzowanego pomysłu. Na pewno chcieliśmy żeby była to lokalizacja w ramach centrum Poznania. Obeszliśmy mnóstwo lokali miejskich na Starym Mieście, Jeżycach i na Łazarzu. Warunkiem było brak sąsiadów i duża przestrzeń, nieprzedzielona ściankami. Tutaj weszliśmy i zobaczyliśmy klimat postindustrialny, po poznańskich zakładach graficznych. Od razu wydało nam się, że jest to dość inspirująca przestrzeń. Siła, porządne stropy, winda towarowa – te trzy rzeczy sprawiły, że zdecydowaliśmy się na tą przestrzeń.Wierz mi…na początku tutaj było pusto.

Dluta.pl: Teraz nie jest tu pusto

Z.M: Nie, zdecydowanie nie.

Dluta.pl: Czy ktoś Wam pomagał aby doprowadzić wszystko do ładu czy działaliście we czworo?

Z.M: Oj tak! Bardzo dużo ludzi nam pomagało. Jak już wynajęliśmy przestrzeń, mieliśmy kilka takich akcji, że prosiliśmy ludzi o pomoc nawet w takich rzeczach jak sprzątanie. Razem robiliśmy te stoły, przy których teraz odbywają się warsztaty…wtedy właśnie była w ludziach taka super energia. Przychodzili po to żeby stworzyć to miejsce, żeby mieć tutaj swoją cegiełkę. To niesamowite ale ludzie do teraz nam pomagają. Właśnie to jest miejsce, które zakładaliśmy z przeświadczeniem, że jest dla ludzi i zostało przez ludzi stworzone.

_G2C7132
Stół, przy którym teraz odbywają się warsztaty…
_G2C7126
 …stworzyli pełni energii Zakładowicze

Dluta.pl: Czy spodziewaliście się, że będzie tak duże zainteresowanie?

Z.M: Nie aż tak. Na samym początku to było tak, że zapisaliśmy się jako uczestnicy na spotkanie z Geek Girls Carrots. Mieliśmy tylko pomysł. Zrobiliśmy na szybko ulotki z adresem strony, pod którą był podpięty facebook, jedno zdjęcie i krótka informacja o tym co zamierzamy. Nie mieliśmy jeszcze wynajętej przestrzeni. W ciągu godziny zaczęły rosnąć już „lajki” i to nas bardzo zdziwiło…powiem szczerze, że wtedy postawiło to nas pod ścianą. Nie było już odwrotu. Bardzo szybko ludzie zaczęli się do nas odzywać i proponować różne rzeczy. Pisali na przykład: „Hej, świetny pomysł! Mam wkrętarkę, nie używam jej, leży tylko w domu. Mogę ją Wam oddać!” No i właśnie w ten sposób rozwinęło się to miejsce.

Dluta.pl: Tak też pozyskaliście narzędzia do pracy?

Z.M: No właśnie…też od ludzi. Nie tylko pomagali nam stworzyć to miejsce ale i przynieśli różne sprzęty. W tej chwili mamy podstawowe zaopatrzenie i to zarówno dzięki ludziom prywatnym jak i mniejszym czy większym firmom. Tak jak między i innymi dzięki firmie dluta.pl, która nas wspiera!

Dluta.pl: Muszę pomyśleć może też coś mam.

Z.M: No i tak to właśnie zadziałało. Każdy ma w domu coś czego nie używa. No ale wiadomo, że część rzeczy musieliśmy też sami kupić.

Dluta.pl: Ale się opłaciło. Zakład działa!

Z.M: Czy się opłaciło to okaże się za jakiś czas. To miejsce jest non-profit. No i to jest ok, wiadomo. Natomiast, dobrze by było gdyby też zaczęło zarabiać, tak żebyśmy mogli zaangażować się tutaj w stu procentach. To jest ciężka praca bo dodatkowo każdy z nas musi „normalnie” pracować. Jakoś musimy się utrzymać.

_G2C7192
Jak widać…inspiracja do tworzenia może być wszędzie

Dluta.pl: Jasne. Ale w Polsce jest już kilka takich miejsc jak „Zakład”. Mamy m.in. FabLab Łódź, FabLab Trójmiasto, FabLab Warszawa, Makerspace Kraków. Czy inspirowaliście się nimi?

Z.M: Tak, na pewno. My zawsze byliśmy taką ekipą bardziej społeczno-kulturalną natomiast Paweł jest takim naszym wizjonerem. Zawsze był majsterkowiczem, potrafi zrobić mnóstwo rzeczy, których byś się nie spodziewała.To jest też osoba, która najbardziej interesowała się tym tematem, wiedziała, że takie miejsca mają szansę przetrwać, że istnieją na zachodzie. Idea takich miejsc jest rozpowszechniona przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych. W Polsce tak naprawdę wszechstronnie działającego miejsca nie ma. Są podobne przestrzenie tak jak Fab Lab’y i one oczywiście też się zajmują takimi rzeczami jak my, natomiast z tego co wiem to przepływ ludzi tutaj jest stosunkowo duży.

Dluta.pl: Czy współpracujecie z tymi organizacjami?

Z.M: Nie z wszystkimi. Najbardziej z Cohabitatem.

Dluta.pl: Pomagacie sobie nawzajem? Dzielicie się doświadczeniami?

Z.M: Tak, pomagamy sobie. Nie są to bardzo ścisłe więzi, ale na pewno chcemy to podejmować. Mamy w planach zrobienie zjazdu Makerspace’ów w Poznaniu. Chcielibyśmy kultywować w ludziach ideę samowystarczalności. Chcemy uczyć rzeczy manualnych i aby ta społeczność się poznała i zaczęła współpracować. Był plan żeby to zrobić takie spotkanie jesienią, ale termin przesunęliśmy na wiosnę 2015.

Dluta.pl: Czy ludzie sami się do was zgłaszają aby przeprowadzić warsztaty? Czy szukacie tych osób?

Z.M: I tak i tak. Zdarza się, że prowadzący się do nas zgłaszają i chcą przeprowadzić warsztaty. Zdarza się też, że sami wyszukujemy ludzi, słyszymy od znajomych, że ktoś się czymś zajmuje, docieramy do takich ludzi. A poza tym zdarzają się takie sytuacje, jak na przykład było z warsztatami z tapicerki, że ludzie którzy byli u nas na renowacji mebli powiedzieli, że potrzebują kursu z tapicerki. Zaczęliśmy szukać i zajęcia się odbyły.

Dluta.pl: Czy już macie kogoś stałego kto będzie prowadził cykliczne warsztaty?

Z.M: Oj tak, tak.

Dluta.pl: A czy jest to ktoś kto będzie odpowiedzialny za warsztaty stolarskie czy też rzeźbiarskie?

Z.M: Co do tego to nie chciałabym jeszcze tak mocno wchodzić w szczegóły. Na pewno pojawi się coś w styczniu związanego ze stolarką. Na samym początku mieliśmy taki kurs z podstaw stolarki. To było osiem spotkań także dosyć konkretny kurs. W tej chwili planujemy warsztaty z obsługi maszyn, które mamy na wyposażeniu. Tak aby osoby zupełnie świeże, wiedziały jak się nimi obsługiwać. Widzimy, że jest taka potrzeba. Każdy wie jak trzymać młotek ale z resztą jest gorzej.

Dluta.pl: Jaki jest odzew na międzypokoleniowe warsztaty stolarskie? Czy jest zainteresowanie projektem Zrób coś”?

Z.M: No i to jeszcze jakie…to są warsztaty bezpłatne więc jest dużo chętnych.

Dluta.pl: A seniorzy? Są chętni by prowadzić zajęcia?

Z.M: Mam trójkę mocno zaangażowanych seniorów. W tym mój tata. Ten projekt właśnie napisaliśmy z moim tatą. Udało nam się uzyskać dofinansowanie. Możliwe, że będzie jeszcze dwójka seniorów. Ideą było żeby właśnie tacy ludzie poprowadzili te zajęcia. Ludzie, którzy niekoniecznie mają taki zawód ale potrafią zrobić wiele rzeczy w drewnie i potrafią się tym podzielić i to przekazać.

Dluta.pl: Na te warsztaty przychodzą generalnie młodzi ludzie, tak?

Z.M: Tak, takie było założenie. Ale zdarzyło się, że przyszła do nas Pani w wieku 60+ żeby się zapisać. U kobiet szczególnie rzadko się to zdarza żeby chciały działać na pilarce.

Dluta.pl: Ile edycji projektu jest przewidziane?

Z.M: Mamy trzy edycje. Jedna jest już za nami. Każda edycja składa się z czterech spotkań warsztatowych, na których wykonujemy konkretne rzeczy z naszych projektów. Potem, uczestnicy otrzymują od nas abonament miesięczny aby w trakcie tego miesiąca robią własne projekty od początku do końca. Przy wsparciu seniorów, którzy mają tutaj swoje dyżury. Jeszcze dwie edycje przed nami.

Dluta.pl: A jakie jest zainteresowanie warsztatami związanymi z obróbką drewna?

Z.M: Ogromne. Obróbka cieszy się dużym zainteresowaniem. Widać, że ludzie chcą pracować z drewnem.

Dluta.pl: Czyli nie jest to tak zwany „ginący zawód”?

Z.M: Staramy się żeby nie był. Żartuję oczywiście, wiem, że nie mamy na to aż tak dużego wpływu. Ale na pewno będziemy się starali żeby zorganizować szereg warsztatów.

_G2C7139
 Trzeba coś przenieść? Każdy tu służy pomocą
_G2C7179
 Uczestnik warsztatów stolarskich „Zrób coś” właśnie wykorzystuje swój abonament
_G2C7185
 Każdy kto zapisał się na warsztaty może przyjść i dokończyć swój projekt

Dluta.pl: Przewija się tutaj mnóstwo inspirujących ludzi, mnóstwo projektów, pomysłów…jakie warsztaty zrobiły na Tobie największe wrażenie?

Z.M: Było mnóstwo takich. Szczerze mówiąc po pół roku naszej działalności, już chyba nic mnie nie dziwi. Ludzie przychodzą z różnymi pomysłami. Tak naprawdę to wszystko mi się podoba. Wszystko chciałabym robić, ale ja jako organizator nie mam już na to czasu. Doby już nie wystarcza na to by móc w coś tak całkowicie wejść.

_G2C7178
 Zakładowa burza mózgów – wymiana pomysłów trwa

Dluta.pl: Czytałam ostatnio, że chcielibyście współpracować z uniwersytetami. Czy to prawda? Jeśli tak to jakimi?

Z.M: To też wynika z zapotrzebowania, które zauważamy. Przychodzą do nas ludzie, którzy studiują na Uniwersytecie Artystycznym, którzy są na Wzornictwie, Projektowaniu mebla i nie mają dostępu do stolarni. To absurd. Wydaje się to oczywiste, ale Ci ludzie nie wiedzą jak się obsługiwać odpowiednimi narzędziami, nie wiedzą jak ciąć drewno…a projektują meble. Potem właśnie są zderzenia, projektanci zlecają coś stolarzowi i nie rozumieją, że czegoś nie da się zrobić.

Dluta.pl: Jak dotąd w Zakładzie było już wiele różnych warsztatów tematycznych. Czy po ponad pół roku działalności wyklarowało Wam się czym na pewno będziecie się zajmować w Zakładzie?

Z.M: Tak, na pewno będzie to stolarka z renowacją mebli, krawiectwo i elektronika. Takie widzimy zapotrzebowanie.

_G2C7144
 Można tutaj zrobić nawet witraż…

Dluta.pl: A jaką działalność usługową planujecie?

Z.M: Tutaj różne rzeczy się dzieją. Chłopacy zbudowali u nas frezarkę CNC, środkami takimi jakie tutaj mamy. I ona działa! Natomiast jest to maszyna, którą nie chcielibyśmy dać każdemu z ulicy do wykorzystania. Nie każdy potrafi ją obsługiwać. Z tym właśnie chcielibyśmy wejść w działalność usługową. Ponadto, obecnie zajmuję się przygotowaniem pracowni sitodrukowej. Zdecydowaliśmy się bowiem aby podnająć kolejną przestrzeń, która jest piętro niżej. Tam będzie osobna pracownia związana z sitodrukiem. Jesteśmy na etapie budowania naświetlarki, powstaje myjka do sit, suszarka. Jeśli chodzi o renowację mebli, mamy kontakty ludzi którym możemy takie projekty pozlecać. Mamy jeszcze ploter do wykorzystania! Wchodzimy również we współpracę z różnymi ludźmi odnośnie zamówień stolarskich. Myślę, że to też się może rozwinąć.

Dluta.pl: Planów jest mnóstwo! Już od początku Waszej działalności ludzie podeszli do Waszego pomysłu z ogromnym entuzjazmem. Projekt jest świetny. Myślę, że ludzie są spragnieni tego by robić coś dla siebie i coś na co mają wpływ. Wy stworzyliście miejsce, które im to umożliwia. Ale trzeba podkreślić, że to nie tylko miejsce…to też możliwość spotkania ludzi z różnymi pasjami, którzy nawzajem się inspirują. I to jest Wasza siła! Życzymy zatem powodzenia i jeszcze więcej pozytywnej energii! Dziękuję za rozmowę!

Z.M: Ja również dziękuję bardzo serdecznie!

_G2C7147
Do zobaczenia na warsztatach! Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie.
Magda Jagoda Tomczak

 

Komentarz do “Zosia Machowiak “ZAKŁAD” – wywiad z Dluta.pl

  1. Grze napisał(a):

    Świetna inicjatywa. Gratuluję pomysłu i zapału do pracy. Życzę aby Zakład się rozwijał i inspirował ludzi do tworzenia! Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *